Uczcili pamięć Jana Kruzla

W Koniemłotach odbyły się wczoraj uroczystości upamiętniające Jana Kruzla ps. „Kawka” – żołnierza Armii Krajowej i więźnia syberyjskich łagrów.


Rozpoczęła je msza święta celebrowana przez ks. Pawła Cygana i ks. Jerzego Rybusińskiego. Uczestniczyli w niej przedstawiciele władz samorządowych, środowisk kombatanckich, Polskich Drużyn Strzeleckich i harcerstwa. Wśród gości, którzy wspominali Jan Kruzla był m.in. Czesław Łotarewicz – prawdopodobnie ostatni żyjący uczestnik słynnego moskiewskiego „Procesu szesnastu”, w którym na ławie oskarżonych zasiedli przywódcy Polskiego Państwa Podziemnego. Czesław Łotarewicz – żołnierz Armii Krajowej, aresztowany pod koniec wojny przez NKWD, został dowieziony na salę sądową, by zeznawał w charakterze świadka przeciwko generałowi Leopoldowi Okulickiemu. Jak wspominał po latach, starł się wówczas unikać odpowiedzi na stawiane mu pytania, powtarzając jedynie to co zostało mu wcześniej udowodnione w śledztwie.

Łotarewicza sowiecki sąd skazał na 10 lat łagru. Pracował najpierw w kamieniołomach, skąd podjął nieudaną próbę ucieczki. Gdy został schwytany, za karę podwojono mu wyrok. W obozie na Syberii spędził 13 lat. Do Polski wrócił w 1957 roku. Bardzo podobne były powojenne okupacyjne i powojenne losy Jana Kruzla (1926-1991).
W czasie wojny, jako młody chłopak mieszkał on z rodzicami w Poniku k. Staszowa, gdzie aktywnie działał w konspiracji. Gdy rozpoczęła się Akcja „Burza” przeszedł cały szlak bojowy 4 Pułku Piechoty Legionów AK. Po zdemobilizowaniu pułkowych struktur wraz z kolegą Mieczysławem Zygmuntem przekradł się przez linię frontu i wrócił w rodzinne strony. Niedługo potem został aresztowany przez NKWD. Był przetrzymywany w polowym obozie na obrzeżach wioski Poddębowiec.

24 listopada 1944 roku Jan Kruzel stanął przed polowym sądem. „Za zdradę radzieckiej ojczyzny” i „współpracę z zachodnią burżuazją” usłyszał wyrok śmierci. Wepchnięto go do ziemianki, gdzie przesiedział siedem dni, oczekując na egzekucję. Nie wykonano jej jednak. Po tygodniu trybunał zebrał się znowu i ogłosił, że ze względu na młody wiek skazanego, kara zostaje zamieniona na 10 lat łagru.

Więcej na stronach Tygodnika Nadwiślańskiego

Tagi:

Comments are closed