Świętokrzyska perła

mid_17687Region świętokrzyski jest pełen zabytków i urokliwych miejsc. Do nich, zaliczyć należy kościół św. Bartłomieja w Staszowie, który jest obiektem niezwykłym i unikalnym. Łączy w sobie surowość gotyku, umiarkowany manieryzm w stylu Santi Gucciego, burzliwą historię i wyjątkowe postacie.

Pierwsza wzmianka o Staszowie leżącym w południowo-wschodniej części Pasma Wygiełzowskiego Gór Świętokrzyskich pochodzi z 1241 r. Jest ściśle związana z drewnianym kościołem, który stał w miejscu dzisiejszej fary. Dokumenty źródłowe mówią o zniszczeniu ówczesnej świątyni przez Tatarów, którzy najeżdżali i rabowali okoliczne miejscowości.

Podobnie jak i pierwsza wzmianka o Staszowie jest ściśle związana z drewnianą świątynią, tak i cała późniejsza historia wsi a następnie miasta, ma związek z kościołem św. Bartłomieja, który został wzniesiony w 1342 r. Trzy lata później nowopowstałą świątynię konsekrował Jan Grot ze Słupowa, biskup krakowski, co potwierdza zachowany do dzisiaj akt konsekracji.

Zgodnie z ówczesnymi zaleceniami liturgicznymi, budowla została tak zaplanowana, aby jej główne wejście zostało zwrócone ku zachodowi, ołtarz natomiast ku wschodowi. Kościół wzniesiono w stylu gotyku środkowoeuropejskiego, upowszechnianego w Europie przez zakon cystersów, jednakże w związku z kilkoma przebudowami, jakie miały miejsce na przełomie wieków, obecny wygląd świątyni, różni się nieco od pierwotnego projektu. Założeniem pierwszych budowniczych staszowskiej fary było zbudowanie małego kościoła parafialnego, nawiązującego do modelu romańskiego kościoła jednonawowego. Ciekawostką jest, iż główne elementy konstrukcji zostały wykonane z tzw. piaskowca smerdyńskiego, a brak otynkowania zewnętrznego korpusu budynku pozwolił na wzmiankowanie przez Jana Długosza istnienia w Staszowie „świątyni z białego kamienia”.

Pierwsza znacząca przebudowa staszowskiego kościoła została przeprowadzona w 1610 r. Wówczas to z inicjatywy Gabriela Tęczyńskiego, wojewody lubelskiego, dobudowano od strony zachodniej prostopadłościenną wieżę, zwieńczoną koronującym ją krzyżem. W związku z przebudową, najniższa partia wieży zaczęła pełnić rolę kościelnej kruchty.

Rozwój Staszowa, który staraniem Hieronima Łaskiego – bratanka Prymasa Polski abp. Jana Łaskiego, stał się miastem w 1525r., spowodował konieczność kolejnej przebudowy fary, która trwała w latach 1613-1625. Wówczas to wykonano nowe sklepienia i podziały, a także wzniesiono od strony północnej kaplicę Matki Bożej Różańcowej, często też nazywanej Kaplicą Tęczyńskich. Fundatorką dobudowanej kaplicy była Katarzyna z Leszczyńskich Tęczyńska, wdowa po Andrzeju, kasztelanie bełskim, który na wieki spoczął pod kościołem św. Bartłomieja. Wspomniana wyżej kaplica stanowi obecnie jeden z najcenniejszych zabytków Staszowa i jest uznana za zabytek I klasy. Niestety, historia nie pozostawiła po sobie śladu nazwiska budowniczego Kaplicy Tęczyńskich, jednakże przypuszcza się, iż powstawała w otoczeniu współpracowników znanego florenckiego rzeźbiarza i architekta – Santi Gucciego, który zaprojektował pobliski Zamek w Baranowie Sandomierskim. Dobudowana część przedstawia model centralnej kaplicy kopułowej, nawiązuje swym wyglądem do Kaplicy Zygmuntowskiej na Wawelu i odwołuje się do tradycyjnej formy mauzoleum. Ściany zamykające dolną przestrzeń powielają schemat łuku triumfalnego. Ornamentyka pozostająca na niezwykle wysokim poziomie, utrzymana jest w manierystycznie przekształconym porządku jońskim. Główny ołtarz kaplicy jest rokokowy i umieszczony naprzeciwko wejścia. Zawiera obraz przedstawiający Matkę Bożą Różańcową z Dzieciątkiem, którą adoruje św. Dominik wraz z duchownymi i świeckimi. Malowidło zostało wykonane w XVII w., natomiast ołtarz w II poł. XVIII w. W Kaplicy Tęczyńskich znajdziemy jeszcze dwa pozostałe ołtarze. Po lewej stronie umieszczono tryptyk poświęcony św. Józefowi – Oblubieńcowi Maryi, natomiast po stronie przeciwnej, widzimy ołtarz świętych: Rozalii, Sebastiana i Barbary. Kaplicę konsekrowano w 1626 r.

Pisząc o kościele św. Bartłomieja w Staszowie nie można zapomnieć o rokokowym ołtarzu w nawie głównej, który pochodzi z 1770 r. oraz o umieszczonym za nim i niestety niewidocznym dla wiernych, późnośredniowiecznym (ok. 1440 r.) malowidle przedstawiającym św. Bartłomieja. Według specjalistów, wizerunek miał stanowić część retabulum ołtarzowego. W staszowskiej farze znajdziemy jeszcze dwa boczne ołtarze, poświęcone św. Jackowi oraz św. Annie Samotrzeć. Obraz poświęcony matce Maryi z Nazaretu został namalowany na desce i pochodzi z XVI w.

Staszowski kościół jest również bogaty w kamienne epitafia pochodzące z XVII i XIX w., m.in. Jakobina Turki, ks. Macieja Dajewskiego, proboszcza parafii zmarłego ok. 1680r. oraz Macieja Dużyńskiego, kanonika sandomierskiego. Ponadto, pod kościołem umieszczono cztery krypty grobowe, które obecnie nie są dostępne. W 1829 r. odrestaurowano przykościelną wieżę i wybudowano dzwonnicę, którą następnie zaopatrzono w ważący ponad 600 kg dzwon, przedstawiający świętych Bartłomieja oraz Jana Chrzciciela, upamiętniający hrabinę Zofię Potocką wraz z synem Adamem. W 1898 r. zainstalowano w świątyni 12-głosowe i funkcjonujące do dziś, organy piszczałkowe, wykonane we Włocławku. Oprócz pięknych wnętrz, ołtarzy i malowideł, kościół św. Bartłomieja w Staszowie kryje w sobie unikalne pamiątki. Są nimi m.in.: srebrna gotycka monstrancja z XV w. oraz srebrny pacyfikał z 1614 r. zawierający relikwie Krzyża Świętego.

Ta niepowtarzalna świątynia przez lata przyciągała do siebie wyjątkowe postaci. W latach 1632-1652, proboszczem parafii św. Bartłomieja był ks. Jan Brożek. Człowiek wszechstronnie wykształcony. Zajmował się astronomią, matematyką i muzyką. Był pierwszym biografem Mikołaja Kopernika. Dzięki swojej wiedzy i walorom intelektualnym został mianowany rektorem Akademii Krakowskiej.

W staszowskim kościele często bywali również m.in. członkowie rodu Radziwiłłów, którzy zamieszkiwali pobliskie Rytwiany, należące do parafii św. Bartłomieja, Hieronim Łaski, wojewoda sieradzki, a także Tęczyńscy, Potoccy oraz Opalińscy, a wśród nich Jan Opaliński, który dowodził jednym z dużych oddziałów w Bitwie pod Wiedniem. W czasach nam współczesnych, w staszowskiej farze spotkać można było prof. Witolda Wolibnera, wybitnego matematyka, pracownika Uniwersytetu Wrocławskiego oraz Politechniki Warszawskiej, który przez kilka lat mieszkał w Staszowie, a także Adama Bienia, urodzonego w pobliskiej Ossali, jednego z twórców Polskiego Państwa Podziemnego, skazanego w tzw. „procesie szesnastu”. W kościele św. Bartłomieja prawdopodobnie gościł również młody ks. Karol Wojtyła, późniejszy bł. papież Jan Paweł II. Wnioskować to możemy na podstawie wspomnień Ojca Świętego: „Staszów? Tak, pamiętam kościół na wzgórzu.”

Staszowska fara związana jest również ze Sługą Bożym ks. Romanem Kotlarzem, działaczem podziemia antykomunistycznego oraz błogosławionym ks.kmdr. ppor. Władysławem Miegoniem, męczennikiem za wiarę, który został beatyfikowany przez Papieża Jana Pawła II w 1999r. Pierwszy kapelan Marynarki Wojennej II RP, jakim był bł. ks. Miegoń, pracował w parafii św. Bartłomieja w latach 1916-1917. Zmarł w obozie koncentracyjnym Dachau w 1942 r.

 

Goszcząc w województwie świętokrzyskim zechciejmy odwiedzić staszowską farę, miejsce niezwykłe, w którym można poczuć powiew średniowiecza, przenieść się do czasów Santi Gucciego i potężnych polskich rodów, a także pomodlić się w murach, w których na przełomie dziejów wzrastały w świętości tysiące oddanych Bogu wiernych.

Autor: Paweł Ozdoba

Comments are closed