Nie chwal dnia przed zachodem słońca

Więcej na temat jaskin pod Staszowem

Jaskinie w Staszowie
Kawerny na finiszu
Pieczary pod Staszowem

O staszowskich problemach związanych ze szkodliwą działalnością zjawiska krasu podziemnego powiedziano i napisano wiele, nie jest to dziwne gdyż temat jest niezwykle interesujący dla fachowców z branży jak geolodzy czy speleolodzy, a także osób zamieszkujących na zagrożonym terenie. Wszystkich od lat nurtująpodobne pytania – co to jest?, jak to wygląda?, jak jest duże? oraz czy faktycznie stwarza zagrożenie dla miasta i jego mieszkańców?

Pojawienie się w lokalnej prasie najświeższego doniesienia w tej sprawie skusiło mnie do zasygnalizowania mych obaw oraz wyjaśnienia pewnych spraw związanych z geologia Staszowa podpartych fachową literaturą.

Wszystkie dotychczas ukazujące się w prasie doniesienia na temat prac związanych z likwidacja pustek krasowych nie zawierały takich radosnych informacji jak ta ostatnia. Z informacji dowiemy się, iż w najbliższym czasie zostanie wypełniona ostatnia staszowska kawerna, będąca ostatnim tego typu miejscem w mieście.

Wydawać by się mogło, ze Staszów pozbył się problemu na zawsze. Wszystkie dotychczasowe obawy mieszkańców zostały rozwiane, a siły natury raz na zawsze skutecznie pokonane.

Niewątpliwie docenić tu trzeba wszystkie dotychczasowe wysiłki osób pracujących przy badaniu i likwidacji pustek, lecz nie można jednoznacznie stwierdzić, że wszystko w tym temacie zostało zrobione i powiedziane.

Wystarczy sięgnąć po pierwszy lepszy podręcznik do geologii lub dokładniejszą, specjalistyczna pozycję opisująca w/w teren by przekonać się o nieustannie żywych procesach geologicznych odpornych raczej na popiół i cement w tak słabym podłożu jak staszowskie gipsy krystaliczne.

Dla podparcia tych wywodów godna polecenia jest na pewno tak specjalistyczna literatura jak „Jaskinie Niecki Nidziańskiej” autorstwa Jacek Gubała, Andrzej Kasza, Jan Urban (dla mniej zorientowanych dodam, że jest to czołówka specjalistów speleologów) wydana w 1998 r przez Polskie Towarzystwo Przyjaciół Nauk o Ziemi. Znajdziemy tu bardzo interesujący tekst.

Po zapoznaniu się z historią staszowskiego krasu polecam dla odmiany coś z ukazujących się od lat informacji prasowych. Spośród wielu czasopism wybieram informacje ze specjalistycznego i największego miesięcznika „Jaskinie” poświęconego sprawom jaskiń – tekst.

Podsumowując przekonany jestem, że dla drzemiących pod Staszowem sił natury należy nadal chylić głowy i zamiast chwalić dzień przed zachodem słońca mówiąc – to już koniec, kawerny na finiszu!, należy temat traktować jako ciągle żywy, niezwykle interesujący i godny ciągłych specjalistycznych badań.

Jest to na pewno wielka okazja do obserwacji rzadkich zjawisk, którymi rządzi przyroda.

Tekst i zdjęcia: Artur Komorowski